Lato. Czerwiec w rogatce szybko zleciał, skończyła się wiosna, nastało lato.
Lekki postęp na placu budowy. Nowy kibel i ogolno budowlane zamieszanie z odgruzowywaniem i przenoszeniem to tu to tam, cegieł, kamoli i wszechobecnych ślimaków. Kosa prowizorka więc "tak krawiec kraje jak mu materiału staje" łąka odziabana z grubsza acz nie w całości jeszcze. Ogródka wciąż brak. Na pocieszenie dodam że udało się ogarnąć formalności z właścicielem panem Franciszkiem. Jest zielone światło na realizacje zatwierdzonego planu wraz z harmonogramem: "Rogatka Luty Tur, pola namiotowe w Tyńcu"
(szczegółowe info i plany do wglądu na rogatce). Tak więc to nie squot i nie pank czy hip hata.
W czerwcu na hatce przez tydzień pomieszkiwał Dandi>skonfliktowany z Hanką Paryżanką opuścił rogatke. Hanka pomieszkuje dalej na stryszku wraz z Pingwinem. Ja znaczy sie mnie Peter wraz z Dorotą wyjerzdrzamy na reinbow do Słowacji na dwa tygodnie.
Yo !
TUR ! http://pl.wikipedia.org/wiki/Tur

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz